piątek, 5 stycznia 2018

Wspomnienia p. Jerzego Bakulskiego

Boisko (i okolice) – pamiętam, jak powstawała skarpa trawnikowa na Michałowskiego. Pan Grzonka jeździł takim pojazdem z przyczepą, zwanym Dzik, i woził darń z terenu obecnego przedszkola, która była układana w kwadratowe wzory. Udzielał się też z młodzieżą. Ja zamieszkałem na Michałowskiego 45, mając 6 lat, pamiętam budowę boiska w czynie społecznym pod Lagrami. I brali w tym udział moi koledzy, ja także. Plac zabaw gdy powstawał przy piątym bloku, był wysypany żużlem z kotłowni. To się świetnie komponowało ze zdartymi kolanami. Ciężko było go usunąć z ran. Pamiętam też czyn społeczny przy moim bloku. Około 17-tej facet naciskał wszystkie dzwonki lokatorów, i wszyscy wychodzili na układanie płyt chodnikowych, wkoło wieżowca. Nie było wtedy obiboków. Na terenie działek, przy piątym wieżowcu, rosło zboże, a wieżowiec był jeszcze w budowie. Na Lagrach też było zboże,a przy drodze na Aleję Brzozową, idąc pod górę, na wysokości Polany Zuchowej, rosła brukiew. Wszystkie te zasiewy należały do Pana Bojkego. Posiadał on w początkowych okresach powstawania osiedla gospodarstwo rolne,wraz z inwentarzem. Synowie wypasali krowy na terenie obecnej Szafy. Pasały się też na terenie obecnego przedszkola. Koń miał na imię Max.


Jerzy Bakulski, administrator grupy na Facbooku "Osiedle Młodych1957-Gdańsk-Oliwa"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz